"
Moje miasto bielą spowite
jak panna młoda w cudnym welonie,
a białą suknią jezioro okryte
pod nią ta głębia akwenu tonie.
Srebrzą się świerki w blasku słonecznym
niczym girlandy co nocą palone,
spadają gwiazdki krokiem tanecznym
gdyż delikatnie wiatrem trącone.
Zalega puch biały ścieżynki, aleje,
jakże to czyste w swej niewinności,
li tylko słonko z góry się śmieje,
iż może dać zimą aż tyle radości.
"
9 stycznia 2009
Tadeusz N
opublikowano w wspolczesna.pl